środa, 30 czerwca 2010

Zakład przyrodoleczniczy

Szczęść Boże wczesnym porankiem.

Oto pobudzam myślenie zaspanych jeszcze najprawdopodobniej.

Muzyka łagodzi obyczaje, Komorowski opowiada że się godzi, natomiast przyroda jako środowisko pierwotne każdemu człowieku, leczy jego, zaś głównie stargane nerwy co je sobie stargał poprzez się z przyrody wyobcowanie jakkolwiek nieodłączną składową tej przyrody będąc.

Jest więc chyba dobrą świecką tradycją, że sobotą popołudniem, niczym Fauny, idziemy gdzieś w górki.

Na psychikę i ogólny zdrowostan ludzki daleko bardziej zbawienny wpływ ma okoliczność drzew iglastych, ale i tak ze spaceru grądem starałem się pokazać wyłuskiwane uroki.

I tak (wedle numeracji załączników co poniżej):

015/ Przywykłem oglądać raczej potylice ludzi czymś zajętych, chyżo pomykających, niewiele z piękna świata widzących.

016/ Mówią, że krasnoludki jak idą, to się śmieją, bo ich trawa tamże łaskocze, a dla krasnoludka skrzyp to już drzewo.

017/ Tylko w Nowej Zelandii mamy jeszcze troszkę większych skrzypów i ogromne paprocie.

018-020/ Studium „drzew” podbiału z perspektywy krasnoludka.

021-025/ Runo-poszyt, odziomek i dalej w górę – piękno każdej warstwy górskiego lasu.

026/ Cienką strugą-bruzdą ścieka sobie górski strumyczek, po miemiecku der Bach, nie żaden tam panie Mozart.

027/ A tu bruzda na korze świerka zabliźnia siebie, a i tak żadne państwo nie czuło jak pachło żywicą, gdyż gnało popędzane swoimi jakże wielkimi sprawami. Czuło?

028/ Opowiadał kiedyś święty człowiek misjonarz z Afryki, Zbyszek Kusy ofm., jak to jednemu człowieku beskidzkie świerki robią za sklepienie katedry.

029/ Gra światła i cienia jak też półpreźroczystości, a to ino buk.

030/ Bliższe studium poprzedniego.

031/ Wyraźnie widzimy które igły na świerku tegoroczne.


Debussy

Umysłem wracamy na powrót do Nierodzimia i cofamy się do tyłu wstecz.

Sobotą popołudniem ruszylim-śmy pod Małe Czantorie i takie są tego spaceru reperkusje na zdjęć sztuk 14:

- że niektórzy z nas zapoznali się pobieżnie z opisem miejsca akcji (001),

- że ni choroby nie wiem co za kwiatek nito hiacynt nito storczyk przedstawiam na zdjęciu Nr 002 i 003,

- że piękna bywa pospolita pokrzywa, po czesku KOPRZIWA kiedy sobie kwitnie (004),

- dla mnie to jaskier, choć Iwonka mówi jaskra, a przecież niewiele ma ten kwiatek z ludzkim wzrokiem spoleczneho ani z jego dolegliwościami (005),

- za to te kampanule fest rozwinięte mogą być dla Iwonki co je chciała (006),

- prosiłem by dziewczynki usiadły na sążniu, ale wstrzymywały siebie (007),

- że ponieważ one dostrzegły między okrąglaczkami coś i w związku z tym w naszej grupie objawił się fotograf (008),

- zdjęcia 009 i 010 dowodzą niesubordynacji czyli lichych podstaw grupy że się niecała garnie do sesji grupowej,

- Marek kupił sobie małego FUJI z duzym telewizorem na tylnej ściance (011),

- ciekawość co on tam namierza (012),

- co tam robi szerszeń? (013),

- musi to samiczka składająca jajka aboco (014).


Domniemany obiekt

Skąd ta przerwa w raporcie z Nierodzimia?
Że ponieważ zapodaję do wglądu zdjęcia z wczorajszego rekonesansu - po tygodniu ten wpis zostanie usunięty po wsze czasy.
Prosze zatem dobrze przyjrzeć siebie i rozsądnie analizować.
Wierzę w mądrość decyzji.
Albo nie.